Powstrzymane w swym rozwoju

Tą dziś klątwą, co, z czeluści

Piekieł rodem, nie opuści

Już ich nigdy — tak, tej pory

One dla tej duszy chorej,

Jakby wcale nie istniały!

Nie rozumiał tej zakały,

Która serc się ich uczepi

Już na wieki!... Może ślepi,

Może głusi też i oni