BRAND

Żadna, która

Spod piszącego wyszła pióra.

Lecz jest ustawa, widzisz, świętsza,

Śród synowskiego mieszka wnętrza —

Jej to uczynić zadość muszę!

Zali nie widzisz, zaślepiona,

Jak ty we wnętrzu swego łona

Poniżasz Boga? Jak swą duszę

Zmarnotrawiłaś? Jak w kałuży