Zbrudził się kwiat niebiańskiej róży,
Ten obraz boży? Ślepa, głucha,
Obcięłaś tutaj skrzydła ducha
W roisku świata!... Twa to wina.
Twój dług to, matko! Gdy godzina
Przyjdzie, że Bóg zażąda spłaty,
Cóż ty uczynisz? W jakie światy
Udasz się wówczas?
MATKA
trwożnie