Pęknie, matko!...

MATKA

załamując ręce

A, choroba!

Dzień mój już na nic, wszystko na nic!

Do ostatecznych wszystko granic

Już wymarniało... Więc do domu

I nie spowiadać się nikomu,

Tylko do serca blisko, blisko

Przytulić to, co me nazwisko