Nosi, a paść ma bez pożytku!

Dziecię mej troski, mój dobytku,

Skarbie bolesny, ja w potrzebie

Krew poświęcałam swą za ciebie!

Twoja matula cię przytuli,

Luli, dziecino moja, luli!

I po cóż ja się nacierpiała,

Gdy wszystko to, co jest dla ciała,

Ma tu być śmiercią naszej duszy?

A może jeszcze ksiądz mnie wzruszy —