Te lody tak wciąż naprzód rosną,
Że kiedy na dół spłyną wiosną,
Domu naszego nie tknie zwał,
Spokojnie sobie będzie stał
Niby pod jakim wodospadem.
BRAND
I słońca na tym niebie bladem
Ani drobiny — Dni ponure.
AGNIESZKA
Wita blaskami tę tam górę.
Te lody tak wciąż naprzód rosną,
Że kiedy na dół spłyną wiosną,
Domu naszego nie tknie zwał,
Spokojnie sobie będzie stał
Niby pod jakim wodospadem.
I słońca na tym niebie bladem
Ani drobiny — Dni ponure.
Wita blaskami tę tam górę.