W życiu — rzecz inna — to jej siła

Wzdyć będzie zgubna, lecz z wieczora,

Od siódmej, panie, do dziesiątej,

Gdy człek powróci w swoje kąty,

Zmęczony trudem, taka pora

Wymaga, wiecie, orzeźwienia —

Wówczas to skarb ten człek ocenia!

Zaś co do pana — w pracy twojej

Człowiek się właśnie tego boi,

Że pan byś siać i sprzątać chciał