Strząsa z siebie chłód lawiny
Tłum dzieciątek, krzyczy w krąg:
Ojcze! Matko!... Męko mąk!
Baby cisną się i chłopy,
Tam chałupnik idzie w tropy
Za swoimi; chałupnica,
Nachyliwszy swego lica,
Karmi piersią zmarłe dziecię.
Widzieliście ją na świecie
Tak wesołą — co to jest? —