Zrywa się na równe nogi,
Zapisuje w księdze swej
Każdą duszę z skalnych kniej,
Każdą sobie uprzytomni,
O niewielu on zapomni,
Toć dziś pusty kościół mamy,
Zawarte już wszystkie bramy,
Nasz ksiądz proboszcz — jasna rzecz —
Na jastrzębiu uciekł precz!
przeskakuje opłocie ogrodu i gubi się w skałach