Aby słoneczne chłonąć jaśnie,

Gorzkie powietrze, świerków wonie...

I ja zjawiłem się w tej stronie:

Snać przeznaczenie mnie tu niosło.

Chciałem malarskie swe rzemiosło

Zanurzyć w pięknie tego boru,

Chciałem dla sztuki swej prawzoru

Szukać w obłokach tych, w tej rzece...

I oto, gdy tak na to lecę,

Odrazum został arcymistrzem: