Walczmy siły102 o kęs ziemi,
Wydzieranej trosce naszej,
Niech nas żaden ból nie straszy!
Jakiż ze mnie był to mąż!
Wciąż śród burzy, w wichrach wciąż,
Śród spienionych groźnych fal!
Mewa mknie z przestrachu w dal,
Wał103 na pokład się nasz wspina,
Maszt się łamie, pęka lina,
Szalejący siecze grad,