Na czyn nowy! Niechaj pognie

Przeciwności... Widzisz, żono,

To ci jest małżeństwo pono

Najprawdziwsze, jądro, sedno,

Że, gdy walczyć musi jedno,

Wówczas drugie rany leczy.

W tym objawia się treść rzeczy,

Jednia przez to straszne dwoje!...

Wówczas, kiedyś życie swoje,

Oddzielając się od świata,