Nie od dziś ta myśl mnie znana!

Wszakżeż i ta obłąkana

Wyrzekła ją kiedyś jasno:

„Tam jest śmierć, tam jest za ciasno!”

A i to, co słyszę oto,

Nie jest jasne, jako złoto,

Nie z czystego źródła cieknie.

Ileż mi to kobiet rzeknie —

Tak bywało — w oczy, w twarz:

„Brand, za mały kościół nasz!”