A jeśli ten potok skarg,

Co z kobiecych płynie warg,

Jest tęsknotą, którą mogę

Ja ukoić?... Na mą drogę

Bóg cię zesłał, żono luba,

By mnie tutaj wzdyć zaguba

Nie spotkała, kiedy w mroczy

Stracą cel swój ślepe oczy.

Żadna cię pokusa podła

Z toru twego nie uwiodła.