sprzątając w izbie, spokojnie do siebie

Świece tu postawię.

W zeszłorocznego wieczór święta

Jak on podnosił swe rączęta

Ku jasnym świecom, jak on, prawie

Ginąc z podziwu, pytał: „Mamo,

Czy to jest słońce?”...

odstawia nieco świecznik Ach, to samo

Światło dziś płynie tam, za ściany,

Gdzie leży synek mój kochany,