Kiedyż się skończą szały burzy
Na morzu cierpień? Już to dłużej
Trwać tak nie może! To się musi
Skończyć!...
AGNIESZKA
do siebie
Jak jasno! Mój milusi,
Spadła zasłona! Jak radośnie
Światło z tej izby k tobie rośnie!
Od razu zimna się mogiła
Kiedyż się skończą szały burzy
Na morzu cierpień? Już to dłużej
Trwać tak nie może! To się musi
Skończyć!...
do siebie
Jak jasno! Mój milusi,
Spadła zasłona! Jak radośnie
Światło z tej izby k tobie rośnie!
Od razu zimna się mogiła