Poza ścianą? Do okienka

Może puka jego ręka?

Jakby jakieś ciche łkanie!...

Alfie, słodkie me kochanie,

Jakżeż ja otworzę tobie?

Cóż ja, dziecko moje, zrobię,

Kiedy ojciec zamknął pokój!

W posłuszeństwo ty się okuj,

Przecież nam go słuchać trzeba —

Wróć do nieba! Wróć do nieba!