Te surowe okiennice...

Niech w posępną tę izbicę

Spłynie światło! Świec tych żary

Niech oczyszczą jego mary

Z piętna grozy!... Lecz tam syna

Mego nie ma!... O jedyna,

Słodka chwilo!... Święto dzieci!...

Czy mu Pan Bóg też poleci

Przyjść tu dzisiaj? Może stoi

W tej koszulce białej swojej