W ciszę zaszył się i słucha,
Jakie mu składają dzięki,
W szczęśliwości grzęznąc miękkiej,
Strojni, świetni, dzielni ludzie.
Dzisiaj wilia, dziś o trudzie
Świat zapomniał, a mnie, biednej,
Smutnej matce, ani jednej
Nie zgotujesz, srogi Boże,
Jasnej chwili!...
zbliża się ostrożnie do okna A! Otworzę