Płaszcz królewski!... Odpędź mary,

Pocieszże się, serce trwożne,

W męce jeszcze mienne131, możne!

gwałtowne pukanie do drzwi, Agnieszka odwraca się z krzykiem i spostrzega równocześnie Branda. Drzwi się otwierają z trzaskiem; Kobieta w podartym ubraniu, z dzieckiem na ręku, wchodzi pośpiesznie do izby

KOBIETA

spostrzegłszy ubrania dziecięce, woła do Agnieszki

Dziel się ze mną do ostatka,

Ty, bogata, można matka!

AGNIESZKA

Dziesięćkrotnie tyś bogatsza!