Uratował najłaskawszy

Bóg mą duszę — dzięki! dzięki! —

Od niechybnej śmierci! Z ręki

Wzięłam jego skarb ten na to,

By go stracić — słodka strato,

Ty, co rwiesz nas ku weselu

Niebiańskiemu!... Przyjacielu,

Tyś wspomagał mnie w tym boju!

Byłam świadkiem tego znoju,

Widziałam go!... Teraz, ninie