Wigilijne zgaś gromnice —

Widzisz w progu jego lice?

Do niebiańsko ślepych chwil

Daj mi znów odnaleźć drogę!

Sil się mnie odepchnąć, sil,

Ja znów w pył ten upaść mogę,

W którym rosły moje winy!

Zmień mnie, mężu! Tej godziny

Wszystko zdołasz!... Przeciw tobie

Cóż... ja, mężu, dzisiaj zrobię?