Z nią schodziła na me ścieżki

Jakaś pewność... Jakoś prościej

Ona jasny blask wielkości

Dostrzegała nawet w rzeczy

Najdrobniejszej!... Bez jej pieczy

Czyż się skończą me wątpienia?

Ona niebios tych sklepienia

Potrafiła łączyć z ziemią,

Że nad światem słodko drzemią,

Jak nad pniem korona drzew...