Jestem znużony... Idź pan sobie

I ucz, i rób, ja — nic nie zrobię!

idzie ku kościołowi

WÓJT

do siebie

Z tego zamętu któż tu zdoła

Wybrnąć? Zagadka to wesoła:

Od stopy płacim i od cala...

On się od tego trzyma z dala...

Dla niego to jedynie zyskiem,