Religii, panie, jak i sztuki,

Nie trza rozwadniać! To nauki

Rdzeń jest wszelakiej! Z swej ambony

Widzisz pan, na coś jest stworzony,

Z niej na ideał patrzysz swój!

Lecz, gdy z niej zejdziesz, księży strój

Gdy złożysz z siebie, wówczas wcale

Nie myśl o swoim ideale!

Przewodnią tylko ta zasada,

Której wciąż trzymać się wypada: