Nie rozwarła mi dotąd powiek,

Ach, jedno serce, równe w wierze,

A do wybranych już należę!...

Ejnar blady, wynędzniały, w czarnym stroju, przechodzi drogą i staje, ujrzawszy Branda

BRAND

z krzykiem

Ty — Ejnar, ty?!

EJNAR

Tak ja się zowię!

BRAND