Wino podsunął mi i kości!

BRAND

Tego chciał, myślisz, w swej miłości

Pan nasz?

EJNAR

To pierwszy do ratunku

Krok był. — A później byłem chory,

Straciłem chęć tej samej pory

Do malowania, do rysunku...

Znikła wesołość — do szpitala