Nie odwraca swoich powiek

Ode prawdy i od ducha!

Ja myślałem, że wysłucha

Bóg mej prośby — sercem całem

O wasz los z nim handlowałem!

Jam Mu kłamał prosto w twarz!

Zbyt jest ciasny kościół nasz,

Więc powiększyć go w dwójnasób,

Lub w trójnasób! Starczy zasób!...

Tak zeszedłem z światła lic,