Swoje „wszystko albo nic”

Porzuciłem, by złowrogą

Kompromisów zdążać drogą!

Złudziła mnie jego moc,

W mych ciemności głuchą noc

Spłynął Sądu straszny głos!

Z strachu zjeżył mi się włos!

W sercu, w grom ten zasłuchanem,

Jako Dawid przed Natanem166,

Stałem, tracąc wszystkie zmysły!