A tam siedzi lud w tej mroczy —

Białe włosy, zgasłe oczy —

Strzeże dawno zgasłych snów!

Los wyprawił straszny łów,

A on starcze ściska pięście,

Grozi losom, co mu szczęście

Uśmierciły — patrz, rok w rok

U królewny-śnieżki zwłok,

Tłumiąc w sobie gorzki ból,

Nieszczęśliwy siedzi król,