Pod mogilny rzuć je głaz!

Nowe ziarna siać w ten czas,

By z nich wyrósł owoc świeży —

O to dbać mu dziś należy!

Noc, posępna, głucha noc!

Gdybym miał piorunów moc,

Wówczas zniszczyłby mój grom

Tej pozornej śmierci srom! ...

zrywa się na równe nogi

Nocne pędzą gdzieś widziadła —