Z piekieł zgraja ta wypadła!

Czas ten zbrojny, czas pancerny

Chce ofiary wielkiej, wiernej,

Zamiast laski, chce żelaza,

Miecza z pochew raz do raza

Wydobywa w krwawej pracy!

Tam wojują już krewniacy,

A tu bracia, ślepcy sami

I głuchmani, pod razami

Uchylają trwożnie głów!