Biedny lud mój, biedny chów!

Nadmiar hańby tak go zmógł!

Śród samotnych krocząc dróg,

Tylko jęczą, tylko płaczą,

Imię swe pokorą znaczą,

Biedną bracią się rybaczą

Zwąc w tej myśli, że w pokorze

Najlepiej kierować może

Swymi losy184 nędzny lud!

Gdzie jest sztandar? Gdzie ten cud,