powtarza wyrazy powyższe i mówi cicho

Snać jest prawda w słów tych treści!

Kazał iść za próg kościoła,

Zrzec się tego, co się mieści

W mej tęsknocie, w mej boleści;

Mroki rozsiał mi dokoła,

Zlecił walczyć aż do końca,

Abym upadł dziś — bez słońca!

CHÓR NIEWIDZIALNYCH

coraz silniej huczy nad jego głową