Płazie, prochu! Czym twa wola

Czymże przy Nim jest twój duch?

Zdążaj naprzód, czy schodź z pola,

Dzieło twe — to marny puch!

BRAND

Żonę drogą, dziecko moje,

Dni, co miały w szczęścia chwale

Płynąć, w gorzkiem zmienił boje

Wszystkom rzucił to na szale —

Dziś, zwyciężon, sam tu stoję!