Szczęście ujrzeć chcą me oczy,
W mgłach się gubię nieprzytomnie.
podnosi oczy do góry; plama świetlana wyłania się z mgieł i rozszerza się przed nim, zjawia się postać niewieścia w jasnej szacie z płaszczem na ramieniu. To Agnieszka
ZJAWISKO
uśmiecha się i wyciąga ku niemu ramiona
Masz mnie znowu, swą Agnieszkę!
BRAND
zrywa się na równe nogi
Tyś to weszła na mą ścieżkę?
Żyjesz?