Utrudnia drogę — Cóż ja zrobię?!
My dalej będziem się bawili.
AGNIESZKA
Nie! Dajmy spokój... nie w tej chwili.
EJNAR
I ja mam dosyć — tak przez pół.
A zresztą trudniej schodzić w dół,
Niźli po gładkim dotąd grzbiecie.
Ale potańczym my na świecie
Stokroć weselej, niźli ninie,