Ten czarny punkcik? Nasz parowiec!

Okrążył górę, znikł w zatoce!

Dziś wieczór znowu zamigoce,

Wyruszy w drogę razem z nami!

Znów się pokryło wszystko mgłami...

Nie masz, Agnieszko, w swej szczęśliwej

Duszy ni słowa na te dziwy?

AGNIESZKA

patrzy przed siebie w zadumie

Owszem... lecz mów, czyś widział... mów!...