Prawo duszę zmienia w lód.

Nic na łanie ziemskich włości

Nie zakwitnie bez światłości!

Jeśli dotąd boże syny

Mieli przykaz swój jedyny

W praw tablicach, to ja, człowiek,

Już nie zamknę swoich powiek

Na blask słońca — z nim do braci

Pójdę dzisiaj, najbogaciej

Z nim się będę czuł! Tak! Ono