Dawnych wspomnień mych skarbnico!

Tam, to ostre, głaźne lico

Naszych brzegów i nic więcej —

W tej samotności mój dziecięcy

Duch się chował... Niezmożona

Gniecie troska me ramiona,

Że wydało mnie to plemię,

Które kocha tylko ziemię,

Zamiast duchem myśleć w czas42,

Co się kiedyś stać ma z nas!