— A Barabasz i Krzeczowski?
— Barabasz zginął, Krzeczowski połączył się z Chmielnickim. Krzywonos jeszcze wczoraj w nocy ruszył na hetmanów, Chmielnicki dziś do dnia655. Siła straszna. Kraj w ogniu, chłopstwo wszędy powstaje, krew się leje! Uciekaj waćpan!
Pan Zagłoba oczy wybałuszył, usta otworzył i zdumiał tak, że słowa nie mógł przemówić.
— Uciekaj waćpan! — powtórzył Pleśniewski.
— Jezus Maria! — jęknął pan Zagłoba.
— Jezus Maria! — powtórzyła Helena i wybuchnęła płaczem.
— Uciekajcie, bo czasu nie ma.
— Gdzie? Dokąd?
— Do Łubniów.
— A ty tam dążysz?