— Że miłuje waszmość pana z całej duszy.
— Naściże313 talera za musztuluk314. Rzekła tedy, że mię miłuje?
— Tak jest!
— Naściże jeszcze talera. Niechże ją Bóg błogosławi, boć i ona mi najmilsza. Powiedzże jej... Albo czekaj, sam ja do niej pisać będę; przynieś mi jeno inkaustu315, piór i papieru.
— Czego? — spytał Tatar.
— Inkaustu, piór i papieru.
— Tego u nas w domu nie ma. Za kniazia Wasyla było i potem, jak się młodzi kniaziowie pisać od czerńca316 uczyli, ale to już dawno.
Pan Skrzetuski klasnął palcami.
— Mości Podbipięto, nie masz wasze inkaustu i piór?
Litwin rozłożył ręce i wzniósł oczy do góry.