— Zabit, a jeżeli nie zabit, to nie wiemy, gdzie jest...
Wojewoda wstał, lecz usiadł, i zaraz począł badać spokojnie:
— Gdzie chorągiew?
— Zniesiona przez księcia Bogusława.
— Siła1008 zginęło?
— W pień nas wycięto, może kilku ostało, których w łyka, jak nas, wzięto. Są tacy, którzy mówią, że i pułkownik uszedł; ale że ranny, to sam widziałem. My z niewoli uciekli.
— Gdzie was napadnięto?
— Pod Tykocinem.
— Czemuście się za mury nie schronili, w sile nie będąc?
— Tykocin wzięty.