— I o naszych dzieciach!

— I o naszych fortunach, które nieprzyjaciel igne et ferro271 będzie pustoszył.

Wojewoda milczał.

W dziwny sposób ten wódz dodawał ducha swym żołnierzom.

— Król to wszystkiemu winien! — wołano coraz liczniej.

— A pamiętacie waćpanowie dzieje Jana Olbrachta272? — spytał wojewoda.

— „Za króla Olbrachta wyginęła szlachta!” Zdrada, panowie bracia!

— Król, król zdrajca! — zakrzyknął jakiś śmiały głos.

Wojewoda milczał.

Wtem Ostrożka, stojący przy boku wojewody, uderzył się kilkakroć rękoma po udach i zapiał jak kogut tak przeraźliwie, że wszystkie oczy zwróciły się na niego.