— Głupiś! Nie tacy jak ty chcieli się na nich porwać, i masz, co się stało!
— Największych rycerzy im odwozimy jakoby psu w gardło. Będą się nad nimi, żydowskie ich macie, znęcać.
— Bez Żyda się z takim szołdrą nie rozmówisz. Toż i komendant zaraz w Szawlach po Żyda musiał posłać.
— Żeby ich mór pobił!
Tu pierwszy żołnierz zniżył nieco głos i pytał:
— Mówią, że wszyscy co lepsi żołnierze nie chcą z nimi przeciw panu własnemu służyć?
— A jakże! Alboś to nie widział Węgrzynów, albo to pan hetman nie pociągnął z wojskiem na opornych. Nie wiadomo jeszcze, co się stanie. Toż i naszych dragonów kupa się za Węgrzynami ujęła, których ponoć wszystkich rozstrzelają.
— Ot, im nagroda za wierną służbę!
— Do diabła taka robota!
— Żydowska służba!...