— Glaukus radzi, byś jak najmniej poruszał, panie, nawet tą ręką, która została zdrowa, więc Kallina rozkazała mi cię karmić.
Ligia rozkazała! Na to nie było odpowiedzi. Winicjuszowi nie przyszło nawet na myśl sprzeciwić się jej woli, jakby była córką cezara lub boginią, nie odpowiedział przeto ani słowem, Ursus zaś, siadłszy koło jego łóżka, począł czerpać polewkę z misy małym kubkiem i podawać mu ją do ust. Czynił to tak troskliwie i z takim dobrym uśmiechem w swoich błękitnych oczach, iż Winicjusz oczom swoim nie wierzył, by to mógł być ten sam straszliwy tytan, który w dniu wczorajszym, zgniótłszy Krotona, rzucił się na niego samego jak burza i byłby go rozniósł, gdyby nie litość Ligii. Młody patrycjusz po raz pierwszy w życiu począł się zastanawiać nad tym, co też może dziać się w piersi prostaka, sługi i barbarzyńcy.
Lecz Ursus okazał się niańką o tyle niezgrabną, o ile troskliwą. Kubek ginął całkowicie w jego herkulesowych palcach, tak że nie pozostawało nic miejsca dla ust Winicjusza. Po kilku nieudanych próbach olbrzym zatroskał się wielce i rzekł:
— Ej, łatwiej żubra z ostępu wywieść...
Winicjusza zabawiło zakłopotanie Liga, lecz nie mniej zajęła go jego uwaga. Widywał on w cyrkach straszliwe „ury”316, sprowadzane z puszcz północnych, na które najdzielniejsi bestiarii317 polowali z obawą i które jednym tylko słoniom ustępowały w wielkości i sile.
— Zaliś próbował brać takie bestie za rogi? — spytał ze zdumieniem.
— Póki nie przeszło nade mną dwadzieścia zim, tom się bał — odrzekł Ursus — ale potem — bywało.
I jął znów karmić Winicjusza, jeszcze niezgrabnie] niż przedtem.
— Muszę poprosić Miriam lub Nazariusza — rzekł.
Lecz tymczasem blada główka Ligii wychyliła się spoza zasłony.