— Czy Wa-hima nie zabili żadnego z tych biało ubranych ludzi?

— Nie. Wa-hima ani Samburu nie mogą tego zrobić.

— Dlaczego?

— Bo oni mówili, że gdyby krew ich wsiąknąć w ziemię, deszcz przestać by padać.

„Rad jestem, że tak wierzą” — pomyślał znów Staś.

Po czym jeszcze zapytał:

— Czy Wa-hima poszliby z nami aż do morza, gdybym obiecał im dużo perkalu, paciorków i strzelb?

— Kali pójść i Wa-hima także, ale pan wielki zwojować pierwej Samburu, którzy siedzą z drugiej strony wody.

— A kto siedzi za Samburu?

— Za Samburu nie ma gór i jest dżungla, a w niej lwy.