Latawiec ten, z rzędu pięćdziesiąty czwarty, puszczony jest z gór otaczających nieznane w geografii jezioro. Kto go znajdzie, niech da znać do Zarządu Kanału w Port-Saidzie albo do kapitana Glena w Mombassa.

Stanisław Tarkowski

Gdy głos kapitana przebrzmiał, dwaj przyjaciele poczęli spoglądać na siebie w milczeniu.

— Co to jest? — zapytał wreszcie doktor Clary.

— Oczom nie wierzę! — odpowiedział kapitan.

— To przecież nie złudzenie?

— Nie.

— Wyraźnie napisano: „Nelly Rawlison i Stanisław Tarkowski.”

— Jak najwyraźniej...

— I oni mogą być gdzieś w tych stronach?