Potęgą boskiego słowa,
Że żadna w Grecji królowa
Nie będzie tak uwielbiana!
. . . . . . . . . . . . . . . .
Ach, otwórz, otwórz, ramiona!...
. . . . . . . . . . . . . . . .
Z błękitów obedrę morze,
Z purpury i złota zorze,
Z skier gwiazdy, a z rosy kwiaty
I z tej świetlistej tkaniny