Zrodzone w drganiu światła, w kół miarowym gwarze,

A wszystkie mają cudne, widziane gdzieś twarze...

Tylko zdziwione oczy obracają ku mnie

I z kół melodyą długą, nudną, opętańczą,

W kącie na skraju ławki w żółtem świetle tańczą.